Dlaczego nie rozmawiamy o zdrowiu psychicznym?

23 lutego przypadał Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją. Według Światowej Organizacji Zdrowia z depresją zmaga się ponad 350 mln ludzi, co czyni ją jednym z najpoważniejszych problemów zdrowotnych. Jednak wciąż jest wiele osób, które nie chcą rozmawiać o swoim problemie i bagatelizują go. Dlaczego nie rozmawiamy o zdrowiu psychicznym? W dzisiejszym artykule spróbujemy odpowiedzieć na to pytanie.

Depresja wciąż tematem tabu w Polsce

Ministerstwo Zdrowia informuje, że w 2018 roku zaburzenia depresyjne zdiagnozowano u ponad 5 proc. Polaków, a objawy depresyjne pojawiają się nawet u 32 proc. osób w wieku 13-17 lat. To ważne, by wiedzieć, że wciąż wiele osób doświadczających zaburzeń depresyjnych, nie szuka pomocy u specjalistów, przez co nie są one diagnozowane- w związku z tym liczba chorych może być znacznie wyższa. Ponad 65 proc. Polaków przyznaje, że zauważyło oznaki depresji u kogoś ze swojego najbliższego otoczenia. Jednak wciąż nie umiemy rozmawiać o depresji i jest ona tematem tabu, a aż 81 proc. badanych twierdzi, że depresja jest chorobą wstydliwą, a informację o niej należy zachować dla siebie.

Osoby cierpiące na zaburzenia depresyjne boją się stygmatyzacji. Nie proszą przez to o pomoc. Brak reakcji czy leczenia depresji skutkuje tym, że ich objawy się pogłębiają. To, o czym należy pamiętać, to fakt, że wczesna diagnoza zwiększa szansę na wyleczenie.

Dlaczego nie można lekceważyć depresji?

O czym zazwyczaj zapominamy, przyjmując poglądy opisane powyżej- stawiające depresję i inne problemy ze zdrowiem psychicznym w punkcie, w którym nie można o nich rozmawiać?

  1. Depresja i inne problemy psychiczne to choroby. Jeśli mamy chore nerki czy serce, nie zastanawiamy się zwykle aż tak długo nad wizytami u specjalistów. Dlaczego zdrowie psychiczne miałoby być mniej ważne od chorób somatycznych? Nadal mówimy przecież o zdrowiu.
  2. Brak leczenia w przypadku zaburzeń psychicznych ma zwykle poważne skutki. W przypadku depresji może być to nawet śmierć, jeśli pojawiają się regularnie myśli samobójcze i tendencje do autoagresji.
  3. Spotkania ze znajomymi i rodziną nie zastąpią nigdy wizyty u specjalisty (terapeuty). Często mówi się osobom w depresji, aby „wyszły do ludzi”, porozmawiały z kimś znajomym, wtedy rzekomo miałyby poczuć ulgę i rozwiązać swoje trudności. Niestety jest to błędne myślenie. Wizyta u psychoterapeuty ma charakter profesjonalnej relacji. Terapeuta nie daje rad, nie pociesza- jak często robią to osoby znajome (mając przy tym naturalnie dobre intencje). Cel pomocy psychologicznej i psychoterapii jest jednak inny. Dotyczy on zrozumienia i znalezienia przyczyn choroby, a przede wszystkim leczenia poprzez omawianie trudnych dla pacjenta kwestii, umożliwienie lepszego poznania samego siebie- co daje szansę na poprawę funkcjonowania w życiu codziennym, wyjście z choroby. Czasem konieczna jest też farmakoterapia- bez której nie ma szans na zmniejszenie się objawów (np. myśli samobójczych, bezsenności, silnego lęku). O jej włączeniu do leczenia decyduje lekarz psychiatra. Warto więc prosić o profesjonalną pomoc, ponieważ przyjaciele i bliscy, nawet gdy bardzo chcą, często nie mają możliwości, by pomóc. Czasem też powinni sami to przyznać- dla dobra osoby, która ma problem. Nikt nie jest wszechmocny- trudność w poradzeniu sobie w życiu może zdarzyć się każdemu z nas. Wtedy właśnie jest moment, na przyjęcie pomocy od innych.

Chcesz porozmawiać o swoich problemach? Szukasz terapeuty w Katowicach? Serdecznie zapraszam do mojego gabinetu na konsultacje. Numer telefonu oraz miejsca przyjęć znajdziesz w zakładce Kontakt.

Autorem fotografii tytułowej jest Christoffer Relander.

Skontaktuj się
2019-04-18T15:31:53+02:00